ZMIANY POTRĄDZIKOWE – JAK WYLECZYĆ?

Niedawno chyba wszystkie serwisy plotkarskie obiegło zdjęcie Joanny Horodyńskiej bez makijażu.. i ja dorzuciłam do tego swoją małą cegiełkę rozpoczynając dyskusję (tutaj link) na swoim fanpage… do dyskusji nieoczekiwanie włączyła się sama Joanna, co podchwyciły portale i następnego dnia  widziałam swój wpis na wielu z nich.. oczywiście, moje dane były wymazane..:) hahaha nie miałam pojęcia może mój fanpage może być tak opiniotwórczy…  a teraz na poważnie..

Dlaczego tak bardzo wszystkich.. jak i mnie samą zaszokowało to zdjęcie.. bo chyba wszyscy przyzwyczailiśmy się do wyidealizowanego fotoszopem świata w którym nikt nie ma boczków, cellulitu, zmarszczek ani blizn potrądzikowych.. Smutna ta nasza rzeczywistość, ale z każdą sekundą gdy dyskusja na temat stanu cery Joanny Horodyńskiej rozkręcała się na moim wallu, ja zmywając makijaż zastanawiałam się dlaczego sama to robię.. bo przecież jak pisałam w pierwszym wpisie dotyczącym leczenia cery, też fotoszopuję swoją cerę do zdjęcia na bloga. Niestety nadal nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi.. Chyba nie byłabym w stanie oglądać własnego bloga, gdybym publikowała takie „surowe” zdjęcia. Doskonale rozumiem Joannę, która napisała, że przeżywa szok każdego dnia patrząc w lustro..Chyba najtrudniejsze jest poradzenie sobie ze stereotypami.. większość ludzi, którzy nie mają pojęcia czym jest cera problematyczna, a widząc osobnika z rozszerzonymi porami, zaskórnikami, przebarwieniami etc. z marszu traktują go niemal jak trędowatego. Oczywiście każdy wie lepiej, że taka osoba na pewno nie dba odpowiednio o cerę, niezdrowo się odżywia, pije za mało wody, bierze za długie seanse w solarium, albo po prostu szkoda jej dodatkowych kilku złotych na porządny kosmetyk Nic z tych rzeczy! Problemy trądziku, a następnie zmian potrądzikowych to coś bardziej skomplikowanego niż dobry krem i zdrowe odżywianie. Ba.. w pewnym wieku trzeba zapomnieć, że krem sam w sobie (choćby z najwyżej półki) poradzi sobie z takiego rodzaju problemami skórnymi. Konieczne jest leczenie u specjalisty, bo trądzik to już nie chwilowy problem nastolatków, ale choroba!

MOJE LECZENIE cd. 

Ja problemy z cerą potraktowałam właśnie jak chorobę, którą muszę wyleczyć za wszelką cenę.. niestety tak podeszłam do sprawy dopiero niedawno. Wcześniej coś próbowałam, leczyłam się, testowałam różne możliwości, narzekałam, marudziłam, rozczulałam się nad sobą. Teraz powiedziałam sobie dość i zaczęłam działać. Znalazłam świetnego lekarza i zaczynam się powoli uśmiechać gdy parzę rano w lustro.. Leczenie nadal trwa.. Izotretinoina niestety dała pierwsze bolesne skutki uboczne.. niedawno przez tydzień wyglądałam jakby mi ktoś zafundował nieudany botoks połączony z ugryzieniem pszczoły a w międzyczasie zaraził najgorszą opryszczką świata obejmującą dosłownie całe usta.. Nie ukrywam, że marudziłam i ciężko było mi z czymś takim żyć.. to że nie mogłam jeść obróciłam na korzyć, zawsze to nieco mniej na wadze… ale wyobraźcie sobie, że w takim stanie zaczynałam nową pracę.. Na szczęście minęło i wszystko wróciło do normy. Grunt to widzieć jasny cel. 

Aktualnie poza leczeniem farmakologicznym przechodzę serię zabiegów peelingu kawitacyjnego, co powoduje, że skora się szybciej oczyszcza i naprawdę wraca do formy.. Nietchnięta odwagą Joanny kusi mnie by pokazać Wam efekty dopiero 4 miesięcznego leczenia.. bo są niesamowite, a jeszcze dużo przede mną.. chcecie bym publikowała efekty po każdym miesiącu leczenia czy dopiero finalny efekt? Początkowo zamierzałam opublikować dopiero efekt końcowy ale jestem skłonna zmienić zdanie 🙂 

 

PROPOZYCJA DLA WAS

Do momentu dyskusji wywołanej filmikiem z Joanna, nie zdawałam sobie też sprawy jak wiele osób, które mnie obserwują ma podobne problemy, jak wiele z was szuka rozwiązania i boryka się z tym samym. Wpadłam więc na pomysł, by w ramach mojego cyklu dotyczącego leczenia cery pomóc i wam, rozwiązywać wasze problemy z tym związane. Jeśli chcielibyście, by na wasze pytania odpowiedział specjalista z najwyższej półki (dermatolog z kliniki Estivance, który prowadzi moje leczenie dr Maciej Krajewski), a nie rozżalony anonim na dzikim forum, na którym można nabawić się tylko depresji, możecie pisać pytania (anonimowo lub nie) na mojego maila aga@paniaga.com.pl W każdym miesiącu publikowałabym odpowiedzi na te pytania w ramach mojego wpisu.  Co Wy na to? 

Zostaw komentarz